Blog

Pop!_OS 21.04, czyli wiele hałasu o nic

Krótka recenzja najnowszej wersji Pop!_OS (21.04), obecnie jednego z ciekawszych "klonów" Ubuntu.

Pop!_OS 21.04, czyli wiele hałasu o nic

Zapewne z tytułowym “hałasem” to zdrowo przesadziłem, ale takie już zbójeckie prawo blogera. Oczywiście, że nie była to premiera wyczekiwana przez wszystkich w linuksowym światku jak chociażby jedenasta odsłona Debiana (mowa o wersji LTS). Tym niemniej autorska dystrybucja od System76 zdołała już osiągnąć sporą popularność wśród linuksiarzy, o czym może świadczyć - w jakimś tam stopniu rzecz jasna - jej wysokie miejsce w rankingu DistroWatch.

Nie będę ukrywał, że na pewien czas uległem tej modzie odrobinę przeszacowując wartość tego “klona” Ubuntu. W pewnym jednakże momencie pewne drobiazgi zdecydowały, że jako drugi system na kompie (obok Linux Mint) postawiłem Debiana w wersji testowej (nazwa kodowa “Bullseye”).

Dla pełnej jasności: uważam, że Pop!_OS to bardzo dobre rozwiązanie, choć może nie na sam początek przygody z Linuksami, tym niemniej poleciłbym go znacznie prędzej i chętniej niż Ubuntu, od którego w linii prostej ta pierwsza dystrybucja pochodzi. Składa się na to kilka kwestii, z których wymieniłbym między innymi:

W najnowszej odsłonie omawianego systemu operacyjnego wszystkie te zalety zostały utrzymane. Tym niemniej liczyłem, że pod hasłem “COSMIC”, który opisywał nowe podejście do pracy z Gnome, kryje się znacznie więcej. Albo jeszcze inaczej, bo wcale tak wiele sobie nie obiecywałem: nie sądziłem, że tak naprawdę to na pierwszy czy nawet drugi rzut oka zmiany wydają się pozorowane. Nie chcę w tym miejscu napisać, że zupełnie nic nie zostało zrobione, bo to nieprawda. Tym niemniej główna najbardziej eksponowana modyfikacja polega na dodaniu autorskiego docka, który został dość mocno zintegrowany z całością środowiska graficznego. Tym niemniej pod względem funkcjonalnym to po prostu stare dobre rozszerzenie dash-to-dock i przez te kilka godzin zabawy ze świeżo postawionym systemem nie zauważyłem absolutnie żadnej wartości dodanej.

Uczciwość każe jednak dodać, że ten nowy-stary dock to tylko część zmian, które mają na celu między innymi ułatwienie przesiadki dla osób przyzwyczajonych do interfejsu znanego z Maców. Dlatego też został odpowiednio rozbudowany system gestów o kolejne pozycje, a przynajmniej o jeden ekstra gest. Niestety jako stary Windowsiarz nie zaliczam się do tego grona użytkowników, więc koniec końców całość i tak przerobię na modłę bliższą mojemu sercu. Nie zmienia to jednak mojej oceny Pop!_OS jako udanej dystrybucji Linuksa, choć kierunek zmian nie do końca idzie w parze z moimi preferencjami.