Blog

Ghost CMS po raz Czwarty. Co nowego?

Omówienia nowości w czwartej już wersji Ghost CMS.

Ghost CMS po raz Czwarty. Co nowego?

Na brak czasu niestety narzekać nie mogę, choć pandemiczna rzeczywistość i związana z tym praca w trybie domowym nieco poszerza stan tego cennego zasobu. Co z tego jak kilka ostatnich dni zmarnowałem na szukanie hostingu, który by bez większego problemu umożliwiał obsługę strony zbudowanej na bazie bohatera tego i kilku ostatnich wpisów. Niestety cała ta zabawa mocno ostudziła mój zapał do Ghost, ponieważ jest więcej niż pewne, że w naszym nadwiślańskim kraju nie ma on szans na większe powodzenie i macherzy od WordPressa mogą spać spokojnie. Uwaga ta nie dotyczy wyłącznie Ghosta, ale ogólnie rozwiązań spoza ekosystemu zbudowanego wokół PHP. Oczywiście mówimy tutaj o hostingu współdzielonym, który z wielu powodów jest najbardziej popularnym podejściem wśród amatorów-hobbystów jak piszący te słowa. Jedyny plus tych bezowocnych poszukiwań jest taki, że z ogromnym zdziwieniem odkryłem, że można za zbliżone pieniądze stać się posiadaczem czy też użytkownikiem rozwiązania, którym można samemu zarządzać (w postaci wirtualnego serwera prywatnego). Jeden z najbardziej znanych dostawców rozwiązań hostingowych o francuskiej proweniencji daje taką możliwość już od 13 złotych miesięcznie, przy czym w tej najtańszej opcji dostajemy znacznie więcej zasobów niż oferuje polski standard rynkowy dla rozwiązań współdzielonych (niestety za backup danych trzeba ekstra zapłacić, co trochę podnosi cenę rozwiązania, zwłaszcza w wydaniu automatycznym). 

Tym sposobem zapadła decyzja i stosunkowo niedługo będę uciekał od mojego obecnego providera, choć serwer mam opłacony bodajże do końca tego roku. Chwilkę to jednak zajmie, bo najpierw muszę zamknąć temat innego projektu tworzonego pospołu z moim najmłodszym współlokatorem (czy też raczej szykowanego z myślą o nim i za jego poruczeniem). Przy tej okazji wspomnę na marginesie, że zmian dostawcy nie będzie jedyną woltą w tym zakresie, ponieważ zamierzam bez żalu pożegnać się – miejmy nadzieję definitywnie – z WordPressem i przesiąść się na Django CMS, o ile wytrwam w zgłębianiu tematu zarządzania tym ostatnim, ponieważ w sieci jest stosunkowo niewiele przydatnych materiałów na ten temat, a sama dokumentacja pozostawia sporo do życia w przypadku takich osób jak ja, co zauważyli również twórcy tego narzędzia, czy właściwie zwróciła im na to społeczność na stosownych warsztatach, które miały miejsce w styczniu tego roku.

Wracając jednak do meritum, zwłaszcza iż z całą pewnością kwestii wyboru hostingu oraz moim zmaganiom z Django CMS zostanie poświęcony niejeden jeszcze artykuł, co nowego przynosi 4 odsłona Ghost CMS? Niestety z powodu mojej nadal mizernej znajomości tematu trudno mi jednoznacznie “rewolucyjność” zmian, które uzasadniałyby wspomniane w tytule podbicie numeru. Z całą pewnością należy uznać, iż mamy do czynienia z wyraźnym skokiem jakościowym w stosunku od ostatniej odsłony, z drugiej strony część tych funkcjonalności była już dostępna wcześniej w wersji “eksperymentalnej”. Dlatego zamiast nieudolnych prób recenzowania pokrótce omówię zmiany, na które zwracają sami twórcy.

Dodanie pulpitu nawigacyjnego (dashboard)

To pierwsza zmiana, która rzuca się oczy i jestem przekonany, iż z całą pewnością zostanie ona mocno doceniona przez zarządzających własnym blogiem. Wreszcie wszystkie najważniejsze opcje zostały zebrane w jednym miejscu oraz pojawił się łatwy dostęp do statystyk związanych z aktywnością użytkowników na naszej stronie. Niestety to czego mi trochę brakuje, to możliwości dostosowanie dashbordu pod własne preferencje. Owszem całość jest bardzo czytelna i estetyczna, ale część rzeczy z miłą chęcią bym poukrywał lub przynajmniej umieścił gdzieś na dole pulpitu. Cóż, najwidoczniej nie można mieć wszystkiego na raz.

Inne zmiany w panelu administratora.

Dodanie dashboardu to nie wszystkie zmiany, które dotknęły panel administratora. Jednak dla kogoś przyzwyczajone do dawnego wyglądu i struktury wywoływania poszczególnych opcji pozostawiona została taka możliwość. Tym niemniej nawet w tym wypadku można sobie uprzyjemnić pracę wybierając ciemny motyw, co w mojej opinii dodaje nieco estetyki całości i przede wszystkim w teorii jest zdrowsze dla oczu. Przebudowany został też lewy panel boczny, dzięki czemu znacznie lepiej się pracuje, ponieważ część przydatnych opcji jest od razu dostępna.

Wbudowane funkcjonalności członkostwa i subskrybcji.

To jedne z tych opcji, które wcześniej były dostępne jako eksperymentalne (beta), a teraz są już pełnoprawną częścią tego CMS-a. Niestety za wiele w tym zakresie napisać nie mogę, ponieważ to rozwiązanie zupełnie mnie to nie interesowało wcześniej i po wydaniu czwartej wersji Ghost nie się w tym temacie nie zmieniło. Dla kogoś, kto planuje zarabiać na blogowaniu w modelu innym niż poprzez wyświetlanie reklam czy umowy partnerskie z całą pewnością to rzecz szalenie istotna. Z resztą z tego co można przeczytać na stronie projektu z tego tytułu są naprawdę konkretne i coraz większe pieniądze. W zeszłym roku z tego kanału do użytkowników wpłynęło około 2 milionów dolarów, a tendencja jest cały czas rosnąca.

Dodanie opcji biuletynów email (newsletter).

To opcja teoretycznie dostępna wcześniej, ale wymagała trochę zachodu ze strony użytkownika. Teraz jest trochę łatwiej, ale głównie w przypadku Ghost w wersji Pro, czyli takiej gdzie płacimy za hostowanie naszego bloga twórcom tego rozwiązania. Niestety na ten moment nie miałem jeszcze okazji pochylić się nad tym zagadnieniem, ale postaram się za jakiś czas opisać to wraz z kwestią dodania opcji komentarzy do naszych wpisów.

Nowe, podrasowane motywy.

Twórcy udostępnili kilka nowych darmowych motywów oraz podrasowali te już wcześniej istniejące. Ciężko mi ocenić całokształt zmian w tym zakresie, ale taki Casper, choć od strony wizualnej nie zmienił się znacząco, ma wreszcie sensowną strukturę stron, a przynajmniej dużo bardziej uniwersalną, czyli pasującą nie tylko do bloga. Gdyby, ktoś zobaczyć jak się teraz to prezentuje, to zapraszam na stronę, przy której będę grzebał przez najbliższe dwa lub trzy tygodnie. Na ten moment wrzucony jest tam praktycznie niezmieniony motyw domyślny dla Ghost, jednak z czasem zamierzam go znacząco przebudować czy raczej zastąpić własnym.

Zmiany pod maską

Oprócz jakiś tam imprówmentów czy łatek twórcy dokonali również kilku zmian, które należy uwzględnić przy budowaniu własnych motywów, ot chociażby @site.lang został zastąpiony przez @site.locale. Tak samo w przypadku stylów CSS  w changelogu wspomniano o jakiś drobnych korektach, więc należy to mieć na uwadze wywołując chociażby tag {{content}}, by potem nie być zdziwionym, że coś nie do końca prezentuje się tak jakbyśmy tego się spodziewali.

Jak więc widać na poziomie samej architektury nie ma tutaj jakiś znaczących zmian, ale chyba nie należało się tego spodziewać. Osobiście całość modyfikacji oceniam bardzo pozytywnie, choć uczciwie trzeba przyznać, że część z nich była już wcześniej dostępna i w pełni funkcjonalna, tyle że opatrzona dopiskiem beta. Tym niemniej dodanie samego dashboardu i nowych tematów warto rozważyć przejście na najnowszą odsłonę Duszka.